Poradnik
Poznaj ciekawostki ze świata motoryzacji
5 najczęstszych trików ubezpieczycieli przy wycenie szkody (szczegółowa analiza)
5 najczęstszych trików ubezpieczycieli przy wycenie szkody (szczegółowa analiza)
Otrzymanie kosztorysu naprawy to często moment głębokiego zdziwienia. Patrzysz na liczby i nie wierzysz własnym oczom. Kwota końcowa rzadko wystarcza na profesjonalną naprawę w dobrym warsztacie. Wcześniej omówiliśmy ogólne mechanizmy tego zjawiska. Teraz przyjrzyjmy się konkretnym sztuczkom księgowym, które stosują likwidatorzy. Diabeł tkwi w szczegółach, a te szczegóły decydują o grubości Twojego portfela. Znajomość tych metod pozwoli Ci skuteczniej punktować błędy w wycenie. Pamiętaj, że kosztorys to tylko propozycja ugodowa, a nie ostateczny wyrok. Masz pełne prawo go zakwestionować.
Korekty ujemne za wcześniejsze uszkodzenia
To jeden z najbardziej irytujących zabiegów stosowanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Wyobraź sobie, że masz uszkodzony w wypadku zderzak. Ubezpieczyciel zgadza się na jego wymianę, ale stosuje potężne potrącenie. Dlaczego? Bo rzeczoznawca dopatrzył się na nim starej rysy lub odprysku lakieru. Uznają to za "uszkodzenie nie związane ze szkodą". Na tej podstawie obniżają wartość nowej części nawet o 50%. Twierdzą, że element i tak wymagał naprawy przed wypadkiem.
To logiczna pułapka, w którą wpada wielu kierowców. Przecież zderzak to element eksploatacyjny i drobne ślady są naturalne. Jednak dla ubezpieczyciela to pretekst do oszczędności. Często kwalifikują zabrudzenia jako uszkodzenia, analizując zdjęcia niskiej jakości. Jeśli nie zgadzasz się z taką oceną stanu swojego auta, działaj. Weryfikację takich niesłusznych korekt przeprowadzi dla Ciebie Rzeczoznawca Samochodowy we Wrocławiu Tomasz Żogło – zadzwoń pod numer +48 792 797 959 lub napisz przez https://wroclaw-rzeczoznawca.pl/kontakt.html.
Współczynnik odchylenia na materiał lakierniczy
Lakierowanie to nie tylko koszt farby, to skomplikowany proces chemiczny. Warsztaty używają precyzyjnych wag i mieszalników. Systemy eksperckie, takie jak Audatex, wyliczają potrzebną ilość materiału bardzo dokładnie. Jednak ubezpieczyciele wprowadzają tutaj swój własny parametr. Nazywa się to "współczynnikiem odchylenia" i zazwyczaj wynosi on około 33-50% na minus. Oznacza to, że ubezpieczyciel płaci tylko za połowę potrzebnego lakieru.
Argumentują to tym, że warsztaty mają zniżki u dostawców lakierów. To absurdalne tłumaczenie, które nie ma oparcia w rzeczywistości technologicznej. Nie da się pomalować drzwi połową puszki lakieru, niezależnie od rabatów. Efekt jest taki, że warsztat musi oszczędzać na warstwach lub jakości lakieru bezbarwnego. To z kolei wpływa na trwałość powłoki i jej odporność na słońce. Walcz o pełną stawkę za materiał lakierniczy, bo to gwarancja jakości.
Nierealne rabaty na części zamienne
Kolejny trik polega na wirtualnym rabatowaniu części zamiennych. W kosztorysie często zobaczysz adnotację o uwzględnieniu rabatów w sieciach partnerskich. Ubezpieczyciel twierdzi, że możesz kupić części taniej wskazując konkretnego dostawcę. Problem w tym, że te rabaty są często fikcyjne dla klienta indywidualnego. Są one wynegocjowane dla dużych flot lub sieci naprawczych współpracujących z ubezpieczycielem. Ty, jako zwykły Kowalski, wchodzisz do sklepu i słyszysz inną cenę.
Często też wskazane części są fizycznie niedostępne w podanej cenie. Mimo to, obniżona kwota widnieje w Twoim kosztorysie jako wiążąca. To zmusza Cię do szukania najtańszych zamienników na własną rękę. Tracisz czas i nerwy, dzwoniąc po hurtowniach. Jeśli nie możesz kupić części w cenie z kosztorysu, to wycena jest błędna. Wsparciem w udowodnieniu takich nieprawidłowości służy Rzeczoznawca Samochodowy we Wrocławiu Tomasz Żogło – skontaktuj się przez https://wroclaw-rzeczoznawca.pl/kontakt.html lub pod numerem +48 792 797 959.
Zaniżanie wartości pojazdu przy szkodzie całkowitej
Wspominaliśmy już o mechanizmie szkody całkowitej, ale warto zgłębić detale. Kluczowym elementem jest tu wycena wartości auta przed szkodą. Ubezpieczyciele używają do tego programów Info-Ekspert lub Eurotax. Te programy pozwalają na stosowanie wielu korekt ujemnych. Korekta za sprowadzenie auta z zagranicy? Minus 5%. Korekta za liczbę właścicieli? Kolejne minusy. Korekta za brak pełnej historii serwisowej w ASO? Znaczne obniżenie wartości.
W ten sposób auto warte rynkowo 30 tysięcy, w systemie wyceniane jest na 22 tysiące. Jednocześnie koszty naprawy są liczone według najwyższych stawek ASO. To celowe działanie, by koszt naprawy przekroczył magiczne 100% wartości (lub 70% przy AC). Wtedy orzeka się "całkę" i wypłaca grosze. Wartość wraku jest z kolei sztucznie zawyżana na podstawie ofert z aukcji internetowych. To podwójne uderzenie w Twoje finanse.
Optymalizacja zestawów naprawczych
To bardzo subtelna metoda, którą trudno wyłapać laikowi. Producent samochodu często sprzedaje pewne elementy tylko w kompletach. Na przykład reflektor może występować tylko z przetwornicą i żarówkami. Ubezpieczyciel w kosztorysie rozbija ten zestaw na czynniki pierwsze. Wycenia samą obudowę reflektora, twierdząc, że resztę można przełożyć ze starego. Często jest to technologicznie niemożliwe lub ryzykowne.
Przełożone elementy mogą być uszkodzone w sposób niewidoczny gołym okiem. Mogą też stracić szczelność po demontażu. Warsztat ma potem problem ze złożeniem auta, a Ty z jego użytkowaniem. Ubezpieczyciel oszczędza setki złotych, a Ty zostajesz z "druciarstwem" pod maską. Domagaj się części w konfiguracji przewidzianej przez producenta pojazdu.
Brak uwzględnienia kosztów dodatkowych
Likwidacja szkody to nie tylko części i robocizna. To szereg kosztów dodatkowych, o których ubezpieczyciele "zapominają". Czy w Twoim kosztorysie jest pozycja "jazda próbna"? Czy uwzględniono koszt mycia auta po lakierowaniu? Czy policzono utylizację uszkodzonych części i płynów? To są realne koszty, które ponosi warsztat. Jeśli ich nie ma w wycenie, warsztat przerzuci je na Ciebie lub obniży jakość.
Często pomijane są też drobne elementy montażowe. Spinki, kołki, uszczelki, kleje, taśmy dwustronne. Sumarycznie te drobiazgi mogą kosztować nawet kilkaset złotych. Wycena powinna być kompletna i obejmować każdy etap technologii naprawy. Nie ma tu miejsca na domysły czy "gratisy" ze strony serwisu. Jeśli kosztorys wydaje Ci się niekompletny, skonsultuj go z ekspertem. Pomoc uzyskasz u Rzeczoznawcy Samochodowego we Wrocławiu Tomasza Żogło pod numerem +48 792 797 959 oraz na https://wroclaw-rzeczoznawca.pl/kontakt.html.
Wnioski – bądź czujny i nieustępliwy
Wymienione wyżej triki to tylko wierzchołek góry lodowej. Kreatywność likwidatorów szkód w szukaniu oszczędności jest ogromna. Nie wynika to z ich złośliwości, lecz z polityki finansowej korporacji. Twoim zadaniem jest ochrona własnego majątku. Nie musisz znać się na technologii naprawy, by zauważyć nieprawidłowości. Wystarczy zdrowy rozsądek i porównanie wyceny z realiami rynkowymi.
Pamiętaj, że każdą pozycję w kosztorysie można negocjować. Wymaga to jednak oparcia się na faktach, a nie emocjach. Gromadź dowody: faktury, wyceny z warsztatów, ogłoszenia sprzedaży podobnych aut. Im lepiej udokumentujesz swoje roszczenie, tym trudniej będzie ubezpieczycielowi odmówić. Nie bój się korzystać z pomocy profesjonalistów, gdy sprawa Cię przerasta. Twoje bezpieczeństwo i stan techniczny auta są najważniejsze.
https://wroclaw-rzeczoznawca.pl/ Rzeczoznawca Samochodowy Wrocław woj. dolnośląskie
https://www.facebook.com/Technical-Inspection-Rzeczoznawca-Wroc%C5%82aw-1777074625905809/ Rzeczoznawca Samochodowy Wrocław na Facebooku